Kurczak chrupiący jakiego potrzebowałam
Będąc w okolicy Lubartowa postanowiliśmy w końcu zajechać do Phuc’a. Moim głównym problemem od jakiegoś czasu było to, że każdemu “chińczykowi” brakowało smaku, albo jakości. Jakież było moje zdziwienie, gdy w końcu dostałam tego chrupiącego. Gruby, dobrze doprawiony kotlet w fajnej panierce i lekko kokosowym sosie. Surówki? Fajnie wyczuwalny imbir, niezbyt słodkie jak to czasami bywa. Sztos. Do tego wleciało pho z kurczakiem i sajgonki. Pho- bardzo spoko, ale nie porywaj się na duże chyba że podzielisz to na 4 osoby 😅sajgonki sa poprawne. Taki protip: w Lubartowie są 2 różne miejscówki. Jedna na lubelskiej, druga na wjeździe do miasta od strony Lublina w galerii handlowej przy ul. Targowej.



